Na fali wyrobów sernikowych, dzisiaj kolejny.
Tym razem serniczki czekoladowe z suszoną śliwką i rumem. Dla mnie bomba.
Dwa rodzaj sera tworzą duet idealny, maślany smak, a jednocześnie idealnie zwarty, nie kruszący się.
Suszona śliwka- idealna na święta i rum :)
Śliwki wrzucamy do miski i zalewamy je rumem, odstawiamy, im dłużej tym lepiej ;)
Resztę składników łączymy i mieszamy do połączenia składników. Dolewamy 4 łyżki rumu ze śliwek. Śliwki odsączamy.
Wykładamy masę do papilotek i w każdą wciskamy śliwkę lub dwie.
Pieczemy w 150 stopniach przez pół godziny. Wierzch ma być ścięty i sprężysty.
Studzimy w uchylonym piekarniku. Można schłodzić w piekarniku przez noc, ale kto by wytrzymał ;)
Babeczki nie wyrastają na duże, ale gładko odchodzą od papilotek.
![]() |
Resztki masy zjadłam na surowo, paluchem z miski :D |
Mmm, wyjątkowo smakowite połączenie :)
OdpowiedzUsuńwspaniale wyglada! :)
OdpowiedzUsuńA jakie smaczne :)
UsuńFajne zdjęcia. Czy to przepis własny?
OdpowiedzUsuńTylko zdjęcia własne, przepis, niestety nie znam autora.
Usuń